Poniedziałek, 17 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Takie tam z rana :)

Widoczek z porannej jazdy do pracy, nad Przemszą© Mariotruck
- DST 27.61km
- Czas 01:09
- VAVG 24.01km/h
- VMAX 44.70km/h
- Podjazdy 130m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 15 czerwca 2013
Kategoria >200 km
Będzin - Wisła - Będzin
Hm....od czego by tu zacząć ?
Pomysł : jechać długo......sprawdzić siebie, swoje możliwości :)
Kilka dni wcześniej rozpuściłem wici że jadę , że będzie 200, że będzie ....fajnie ? :P
Odpowiedź : Robert , na niego zawsze można liczyć:) Prawdziwy rzeźnik, jeść - w locie, siku - w locie , nawet komary nie miały za bardzo szans żeby ...żreć :P
Trasa? Moim zdaniem fenomenalna: na początku spokojnie - Będzin , Sosnowiec , Katowice , Tychy ( które można przez całą długość prześmigać drogą rowerową , super:) Później wjazd w las , i prosto jak strzelił prawie do Pszczyny . Oczywiście musiałem się w obcym terenie na chwilę zgubić :P ale nie na długo więc gnaliśmy dalej. Pierwszy dłuższy postój ( jakieś 5 minut i po 2 bułki od zony Roberta ( miodzio - podziękuj żonie :) ) )



Niestety miałem mapki tego tereny wydrukowane z Googla ;P dlatego też udało nam się trafić na fenomenalny szlak Wiślany i nim dotarliśmy do rzeki Wisła w Drogomyślu :) Tam wbiliśmy się na wał i idealną asfaltowa ścieżka rowerową dotarliśmy przez Skoczów do Ustronia pod Równicę . Troszkę nas ta góra przerażała ( ja pierwszy raz miałem robić tak długi podjazd ). Więc zahartowałem stopy w Wiśle :)

Chwila odpoczynku ( kolejne 5 minut straty :P ) i jedziemy na górę. Powiem tak: pierwsze 200 m trochę mnie zjadło, ale im wyżej tym było spokojniej. Równica zdobyta, wjechaliśmy z Robertem rowerami do ostatniej knajpy po szutrze, potem już był tylko pieszy na szczyt i tam też dotarliśmy :)



Na szczycie zadałem to ważne i niestety mające na cały powrót ogromny wpływ pytanie : Czy wracamy bez sensu z powrotem szosą na dół , czy robimy Salmopol szczytami gór? Wybraliśmy góry :)
Jednym słowem RZEŹNIA ale warta powtórzenia :)

Z Salmopolu to już igraszki, zjazd , sklep ze słodkim, Jezioro Żywieckie

Później już prosto jak strzelił, do domku, Kęty , Oświęcim, Chrzanów, Jaworzno , Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza i Dom :)
Świetny wypad w świetnym towarzystwie:)
Następna granica 300? Pewnie tak :)
Trasa rysowana na podstawie Endomondo.
Pomysł : jechać długo......sprawdzić siebie, swoje możliwości :)
Kilka dni wcześniej rozpuściłem wici że jadę , że będzie 200, że będzie ....fajnie ? :P
Odpowiedź : Robert , na niego zawsze można liczyć:) Prawdziwy rzeźnik, jeść - w locie, siku - w locie , nawet komary nie miały za bardzo szans żeby ...żreć :P
Trasa? Moim zdaniem fenomenalna: na początku spokojnie - Będzin , Sosnowiec , Katowice , Tychy ( które można przez całą długość prześmigać drogą rowerową , super:) Później wjazd w las , i prosto jak strzelił prawie do Pszczyny . Oczywiście musiałem się w obcym terenie na chwilę zgubić :P ale nie na długo więc gnaliśmy dalej. Pierwszy dłuższy postój ( jakieś 5 minut i po 2 bułki od zony Roberta ( miodzio - podziękuj żonie :) ) )

Tama na Zalewie Goczałkowickim© Mariotruck

Zalew Goczałkowicki© Mariotruck

Zalew Goczałkowicki© Mariotruck
Niestety miałem mapki tego tereny wydrukowane z Googla ;P dlatego też udało nam się trafić na fenomenalny szlak Wiślany i nim dotarliśmy do rzeki Wisła w Drogomyślu :) Tam wbiliśmy się na wał i idealną asfaltowa ścieżka rowerową dotarliśmy przez Skoczów do Ustronia pod Równicę . Troszkę nas ta góra przerażała ( ja pierwszy raz miałem robić tak długi podjazd ). Więc zahartowałem stopy w Wiśle :)

Schładzanie stóp przed wjazdem na Równicę© Mariotruck
Chwila odpoczynku ( kolejne 5 minut straty :P ) i jedziemy na górę. Powiem tak: pierwsze 200 m trochę mnie zjadło, ale im wyżej tym było spokojniej. Równica zdobyta, wjechaliśmy z Robertem rowerami do ostatniej knajpy po szutrze, potem już był tylko pieszy na szczyt i tam też dotarliśmy :)

Ostatniua knajpka na Równicy© Mariotruck

Z kumplem na którego zawsze można liczyć , Robert© Mariotruck

TU jest Równica, nie w knajpie 100m niżej :P© Mariotruck
Na szczycie zadałem to ważne i niestety mające na cały powrót ogromny wpływ pytanie : Czy wracamy bez sensu z powrotem szosą na dół , czy robimy Salmopol szczytami gór? Wybraliśmy góry :)
Jednym słowem RZEŹNIA ale warta powtórzenia :)

Na niebieskim szlaku z Równicy na Salmopol© Mariotruck
Z Salmopolu to już igraszki, zjazd , sklep ze słodkim, Jezioro Żywieckie

Jezioro Żywieckie© Mariotruck
Później już prosto jak strzelił, do domku, Kęty , Oświęcim, Chrzanów, Jaworzno , Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza i Dom :)
Świetny wypad w świetnym towarzystwie:)
Następna granica 300? Pewnie tak :)
Trasa rysowana na podstawie Endomondo.
- DST 267.60km
- Teren 80.00km
- Czas 15:06
- VAVG 17.72km/h
- VMAX 62.20km/h
- Podjazdy 4013m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 14 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 26.84km
- Czas 01:07
- VAVG 24.04km/h
- VMAX 36.40km/h
- Podjazdy 170m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 13 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dziś już całkiem fajna pogoda, tak rano jak i popołudniu :) Po pracy bryknąłem sobie dłuższą droga do domu dookoła P4. Rzeczywiście , tak jak pisali na fejsie, przejazd na wysokości działek w Antoniowie jest zablokowany ogromną wyrwą w drodze. Głęboka do szyi, ledwo udało mi się przenieść rower, ale koleś musiał mi pomagać się z niej wydostać ;) Na szczęście jest już z obu stron po blokowana taśmami i gałęziami bo inaczej można by się było nieźle nadziać :P
A tu mała fotka z rana :)
A tu mała fotka z rana :)

Przemsza z rana© Mariotruck
- DST 33.31km
- Teren 4.00km
- Czas 01:29
- VAVG 22.46km/h
- VMAX 43.70km/h
- Podjazdy 132m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 12 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Już się zacząłem przyzwyczajać a tu............nie pada :P Taka miła niespodzianka :) Troszku tylko nakrzyczałem pod Biedronką przy nerce na Pana INTELIGENTA który włączając (czy włanczając ? :P ) się do ruchu zablokował cały DR:) Ale i tak całkiem rześkie kręcenie:)
- DST 27.65km
- Czas 01:07
- VAVG 24.76km/h
- VMAX 45.00km/h
- Podjazdy 233m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 11 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Tak pokrótce :)
"Nie straszne nam wichry i burze
Niegroźne nam deszcze ulewne
Nie pochłoną nas bagna, kałuże
Nasze peleryny są pewne
JESTEŚMY NIEPRZEMAKALNI" :)
Rano myślałem ze tylko troszkę mnie zmoczy do pracy, ale w dzień tak zaczęło walić żabami, że jak wróciłem do domu to lało się ze mnie jak z prysznica :) Ale co tam z cukeru nie jestem, nie rozpuszczę się :P :)
"Nie straszne nam wichry i burze
Niegroźne nam deszcze ulewne
Nie pochłoną nas bagna, kałuże
Nasze peleryny są pewne
JESTEŚMY NIEPRZEMAKALNI" :)
Rano myślałem ze tylko troszkę mnie zmoczy do pracy, ale w dzień tak zaczęło walić żabami, że jak wróciłem do domu to lało się ze mnie jak z prysznica :) Ale co tam z cukeru nie jestem, nie rozpuszczę się :P :)
- DST 27.94km
- Czas 01:09
- VAVG 24.30km/h
- VMAX 45.00km/h
- Podjazdy 267m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 10 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dziś bezdeszczowo w jedną i drugą stronę i z powrotem średnia 26 z małym hakiem ;)
- DST 27.66km
- Czas 01:04
- VAVG 25.93km/h
- VMAX 47.90km/h
- Podjazdy 149m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 7 czerwca 2013
Dom-Praca-Dom
Dziś standardowy standard ;) Rano mgła, słaba widoczność ale że bardzo wcześnie wiec mały ruch na drodze . Z powrotem tez bez problemowo. Z powodu nie wyschnięcia ciuchów po praniu, przez noc, jechałem dziś w zwykłych koszulkach :( Tragedia, tyle potu ile można z nich było wycisnąć po jeździe to świat nie widział. W takich momentach można dopiero poznać dlaczego ktoś wymyślił ciuchy rowerowe;) A gdzieś ostatnio czytałem że ciuchy rowerowe to lans! ;) Moim zdaniem to konieczność jeśli się nie chce cuchnąć i pływać w pocie :)
Jutro podskoczę z młodym pokibicować na Skandii :) Zobaczymy jak naszym będzie szło na Bukowych ;)
Jutro podskoczę z młodym pokibicować na Skandii :) Zobaczymy jak naszym będzie szło na Bukowych ;)
- DST 27.73km
- Czas 01:09
- VAVG 24.11km/h
- VMAX 47.60km/h
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 6 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Wczoraj niestety do pracy pojazdem samochodowym , i co? .......i od razu KARA !!!:( Strzaskałem lusterko :( Wniosek ? - po kiego grzyba bierzesz auto do roboty ??? Cóż czasem trzeba :(
Dziś już rowerkiem i samopoczucie miodzio. Troszkę mgły rano o 5 ale bez większych problemów, oprócz barana w samochodzie który postanowił sobie jechać na zakręcie środkiem drogi! O mały włos , jak to się mówi. Ciekawe jak by się w razie czego tłumaczył? Że nie widział w dzień rowerzysty?, mojego zajebiście mocno mrugającego światła z przodu?? żarówiastej kamizelki odblaskowej z ZMK ??? Porażka .
Powrót spokojny, ale w lekkiej mżawce.
Dzień jak co dzień :)
Dziś już rowerkiem i samopoczucie miodzio. Troszkę mgły rano o 5 ale bez większych problemów, oprócz barana w samochodzie który postanowił sobie jechać na zakręcie środkiem drogi! O mały włos , jak to się mówi. Ciekawe jak by się w razie czego tłumaczył? Że nie widział w dzień rowerzysty?, mojego zajebiście mocno mrugającego światła z przodu?? żarówiastej kamizelki odblaskowej z ZMK ??? Porażka .
Powrót spokojny, ale w lekkiej mżawce.
Dzień jak co dzień :)
- DST 29.48km
- Czas 01:13
- VAVG 24.23km/h
- VMAX 42.50km/h
- Podjazdy 212m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 4 czerwca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Pobudka rano, jak zwykle o 4:00 :) Oczy otwarte, podchodzę do okna .......pada? Pada :( Kurde , dziś chyba pojadę do pracy autem .....E. eeeeeee , co jest ? Jakiś porypany diobełek chyba próbuje mnie zamotać . Spadaj gniocie !!
Oczywiście ze rowerem, przecież nie wali piorunami :)
Po drodze spokój, jak zwykle, bo rano.
Po pracy na szczęście bez deszczu więc na spokojnie przez Zielona i Kretą . Na Siemońskiej nawet przydziobałem u kierowcy busa, bo mu zwróciłem uwagę że jedzie z otwartą tylna klapą, a tam jakieś butelki, pojemniki na olej, skrzynki......, jeszcze by coś wypadło komuś pod koła i było by po zawodach ;)
Dzionek całkiem przyjemny :)
Oczywiście ze rowerem, przecież nie wali piorunami :)
Po drodze spokój, jak zwykle, bo rano.
Po pracy na szczęście bez deszczu więc na spokojnie przez Zielona i Kretą . Na Siemońskiej nawet przydziobałem u kierowcy busa, bo mu zwróciłem uwagę że jedzie z otwartą tylna klapą, a tam jakieś butelki, pojemniki na olej, skrzynki......, jeszcze by coś wypadło komuś pod koła i było by po zawodach ;)
Dzionek całkiem przyjemny :)
- DST 27.82km
- Czas 01:08
- VAVG 24.55km/h
- VMAX 44.60km/h
- Podjazdy 206m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze




