Sobota, 27 lutego 2016
Kategoria Jednodniowe, Szoson
Stówka z Kotem
Sosnowiec - P3 - Ząbkowice - Chruszczobród - Łazy- Rokitno Szlacheckie - Ogrodzieniec - Podzamcze - Ogrodzieniec - Niegowonice - Strzemieszyce - Sosnowiec.


- DST 105.00km
- Czas 05:13
- VAVG 20.13km/h
- VMAX 55.00km/h
- Kalorie 2963kcal
- Podjazdy 1214m
- Sprzęt Decathlon Route 4
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 26 lutego 2016
Kategoria Jednodniowe, Szoson
Rozruchowa pętla
Sosnowiec - S.Kazimierz-Jaworzno Szczakowa-Jaworzno-Myslowice-Sosnowiec


- DST 44.21km
- Czas 01:55
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 42.28km/h
- Kalorie 1356kcal
- Podjazdy 390m
- Sprzęt Decathlon Route 4
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 lutego 2016
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 61.50km
- Czas 03:00
- VAVG 20.50km/h
- VMAX 35.00km/h
- Kalorie 2000kcal
- Podjazdy 400m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 lutego 2016
Kategoria Jednodniowe
Samotny objazd
Sosnowiec-Siewierz-Poręba-Zawiercie-Klucze-Bolesław-Sławków-Sosnowiec










- DST 121.24km
- Czas 06:29
- VAVG 18.70km/h
- VMAX 45.11km/h
- Kalorie 4188kcal
- Podjazdy 2114m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 31 stycznia 2016
Kategoria Jednodniowe, Ustawki
Dolinki Jurajskie z Dominem
Długo. ...bardzo długo bez rowerka. A to konieczne auto do pracy, a to jazdy testowe po serwisie i tak jakoś prawie dwa tygodnie suchot.
Na szczęście Domino skrobnął na fb że ma zamiar wybyć na Jurę w Sobotę, więc na szybko zacząłem go przekonywać żeby zmienił datę na Niedzielę. Udało się i po krótkich konsultacjach skąd o której i gdzie, umówiliśmy się na niedzielę.
Spotkać się mieliśmy pod Realem w DG o 8-mej, wiec mój start po siódmej i na szybko przez Pogoń na Auchan potem przez Mieroszewskich do Dąbrowy.
Chwilę poczekam i jaj tylko broda się zjawił , nie tracąc czasu ruszyliśmy do celu czyli na Jurę .
Na początku mieliśmy zamiar aż do Bolechowic jechać na szagę czyli do Trzebinii I potem 79-ką, ale że obaj dawno nie jeździliśmy to doszliśmy do wniosku że lepiej TAM się upodlić a wracać na spokojnie. Dlatego od Trzebini jechaliśmy prawą stroną kozystajac z różnych szlaków ( czerwonego, niebieskiego ) zahaczając o Czerną, Paczółtowice, Dolinę Racławki itp. Ciągle tylko góra, dół, góra, dół. ..co w ostatecznym rozrachunku dało nam prawie trzy km podjazdów. U celu objechaliśmy doliny Kobylańską i Bolechowicką.
Plan na powrót przewidywał jazdę południową stroną 79-ki i Puszczą Dulowską ale niestety gdzieś po drodze popsułem ścięgno pod kolanem a Domino wyczerpał baterie. ..więc krajową szybciutko do domku bez zaginania.
Pogoda cały dzień całkiem spoko, bez deszczu. Jedynie w Bolechowicka h przez 5 minut lekko popruszyl śnieg ale nie utrudnił jazdy.

Na szczęście Domino skrobnął na fb że ma zamiar wybyć na Jurę w Sobotę, więc na szybko zacząłem go przekonywać żeby zmienił datę na Niedzielę. Udało się i po krótkich konsultacjach skąd o której i gdzie, umówiliśmy się na niedzielę.
Spotkać się mieliśmy pod Realem w DG o 8-mej, wiec mój start po siódmej i na szybko przez Pogoń na Auchan potem przez Mieroszewskich do Dąbrowy.
Chwilę poczekam i jaj tylko broda się zjawił , nie tracąc czasu ruszyliśmy do celu czyli na Jurę .
Na początku mieliśmy zamiar aż do Bolechowic jechać na szagę czyli do Trzebinii I potem 79-ką, ale że obaj dawno nie jeździliśmy to doszliśmy do wniosku że lepiej TAM się upodlić a wracać na spokojnie. Dlatego od Trzebini jechaliśmy prawą stroną kozystajac z różnych szlaków ( czerwonego, niebieskiego ) zahaczając o Czerną, Paczółtowice, Dolinę Racławki itp. Ciągle tylko góra, dół, góra, dół. ..co w ostatecznym rozrachunku dało nam prawie trzy km podjazdów. U celu objechaliśmy doliny Kobylańską i Bolechowicką.
Plan na powrót przewidywał jazdę południową stroną 79-ki i Puszczą Dulowską ale niestety gdzieś po drodze popsułem ścięgno pod kolanem a Domino wyczerpał baterie. ..więc krajową szybciutko do domku bez zaginania.
Pogoda cały dzień całkiem spoko, bez deszczu. Jedynie w Bolechowicka h przez 5 minut lekko popruszyl śnieg ale nie utrudnił jazdy.

- DST 145.00km
- Teren 45.00km
- Czas 09:28
- VAVG 15.32km/h
- VMAX 52.00km/h
- Kalorie 6100kcal
- Podjazdy 2930m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 stycznia 2016
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Znów straty w km. W weekend tylko z Młodym chwilę bo walka z autem w garażu. Tak że dzisiaj mordka się już śmiała na samą myśl o kręceniu, mimo że organizm dawał znać ze jakiś drobnoustrój się po nim pętelęta. Ale kto, jak nie endorfiny, może go zatłuc w czasie kręcenia? ;)
Na starcie chyba -4°, ale zero wiatru i drogi idealne do jazdy. Żadnych śliskich miejsc.
Powrót spokojny, drogi bardzo dobre bez utrudnień. Kierowcy spokojni rzekłbym nawet że uprzejmi.
Na starcie chyba -4°, ale zero wiatru i drogi idealne do jazdy. Żadnych śliskich miejsc.
Powrót spokojny, drogi bardzo dobre bez utrudnień. Kierowcy spokojni rzekłbym nawet że uprzejmi.
- DST 39.89km
- Teren 2.00km
- Czas 01:58
- VAVG 20.28km/h
- VMAX 33.00km/h
- Kalorie 1250kcal
- Podjazdy 300m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 17 stycznia 2016
Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście)
Single z Młodym
Trochę techniki z Młodym w parku. Jazda między drzewami po korzeniach , wąskich ścieżkachyba i takie tam.....:)
- DST 8.50km
- Teren 8.50km
- Czas 00:47
- VAVG 10.85km/h
- VMAX 23.00km/h
- Kalorie 520kcal
- Podjazdy 350m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 stycznia 2016
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dwa dni pomiarów i dopiero dziś rowerkiem do arbait. W sumie myślałem że po wczorajszych opadach i nocnym - będzie gorzej ale nie było tak źle. Jedynie na molo P3 szklanka na której o mały włos bym nie wyglebił bo była telewizornia rano i sobie zestaw przewodów cienkich puścili na molo. Prawie mnie podcieło. Na szczęście ma człowiek w zimie obcykane takie niespodzianki wiec wybronione :).
Popołudniu powrót spokojny. Drogi spoko , zero lodu. Kierowcy ok.
Popołudniu powrót spokojny. Drogi spoko , zero lodu. Kierowcy ok.
- DST 42.95km
- Czas 02:05
- VAVG 20.62km/h
- VMAX 31.00km/h
- Kalorie 1654kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 stycznia 2016
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Eh....jestem w plecy juz dwa dni. Wczoraj nawiedziła nas teściowa i dupa z kręcenia. Ale na szczęście do pracy trzeba jeździć wiec dziś standard , pobudka, kawa i jazda :) Myślałem ze drogi będą gorsze bo mgła, wczorajszy lekki deszcz i temperatura na starcie -2° dadzą szklankę . Ale nie, asfaltu mokre ale idealne do jazdy, wał na Przemszy ze zmrożonym śniegiem miodzio. Jedynie na Malinowice ulica lekko śliska ale bez tragedii :)

Po pracy powrót w deszczu. Na szczęście ciuchy nie przemokły na grzbiecie, jedynie nogi trochę zlało. Co do temperatury to nie zmarzłem bo przy 4° to jak wiosenny deszczyk a takich to już wiele przeżyłem i już ich nie zauważam. Kierowcy spokojni , wyprzedzali z bardzo dużym zapasem wiec czułem się bezpiecznie choć widoczność była bardzo słaba.

Po pracy powrót w deszczu. Na szczęście ciuchy nie przemokły na grzbiecie, jedynie nogi trochę zlało. Co do temperatury to nie zmarzłem bo przy 4° to jak wiosenny deszczyk a takich to już wiele przeżyłem i już ich nie zauważam. Kierowcy spokojni , wyprzedzali z bardzo dużym zapasem wiec czułem się bezpiecznie choć widoczność była bardzo słaba.
- DST 43.00km
- Czas 01:55
- VAVG 22.43km/h
- VMAX 33.80km/h
- Kalorie 1678kcal
- Podjazdy 225m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 9 stycznia 2016
Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście)
Prace techniczne z Młodym :)
Dzisiaj tylko południowy wyskok z Młodym do parku i na single poćwiczyć technikę , a zwłaszcza ślizganie po śniegu i lodzie na rowerze. To najlepsza pora na takie zabawy , a potem w lecie nie ma problemów z jazdą w terenie po błocie , śliskich liściach czy kamieniach na zjazdach.
Znalazłem też kawałek zagajnika gdzie mogliśmy pojeździć bardzo wolno między ciasno rosnącymi drzewami żeby ogarnąć równowagę także przy niskich prędkościach.
Temperatura fajna -3°, bez błota , za to fajny, zmrożony śnieg.



Znalazłem też kawałek zagajnika gdzie mogliśmy pojeździć bardzo wolno między ciasno rosnącymi drzewami żeby ogarnąć równowagę także przy niskich prędkościach.
Temperatura fajna -3°, bez błota , za to fajny, zmrożony śnieg.



- DST 14.44km
- Teren 14.44km
- Czas 01:16
- VAVG 11.40km/h
- VMAX 25.00km/h
- Kalorie 850kcal
- Podjazdy 625m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze




