Informacje

  • Wszystkie kilometry: 56694.14 km
  • Km w terenie: 4629.60 km (8.17%)
  • Czas na rowerze: 160d 23h 46m
  • Prędkość średnia: 15.36 km/h
  • Suma w górę: 533299 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Mariotruck.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Sobota, 13 stycznia 2018 Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście), Ustawki

Sobota z Młodym i Kociambrem

Dzisiaj kolejna Sobota z Młodym i Kociambrem na rowerkach. Wybrałem wariant północny, tym bardziej że musiałem zajechać do garażu na Syberii po uchwyt do lampki dla Oskara bo oryginał miał na rowerze odstawionym teraz na boczny tor. Więc najpierw prosto przez Gospodarczą na Pogoń, potem Małobądzką do stadionu i na górę do garażu. W garażu chwila przerwy a potem według sugestii Pawła że chciałby zawinąć do Grodźca sfocić starą wierzę ciśnień, obieramy ten kierunek i przez zamkowe walimy na DDR do Grodźca. Po drodze odbijamy w lewo i łukiem, jak stare tory, objeżdżamy górkę i wylatujemy już przy targowisku. Kawałek dalej po lewej powyżej osiedla jest i Ona. Podobnież żadko spotykany typ, nitowany z płyt stalowych. Tam kila fotosów






Wieża obczajona , można dymać dalej. Zjeżdżamy na dół w stronę Wojkowic i po drodze za Orlenem odbijamy w prawo w stronę Psar. Zahaczamy jeszcze o mostek nad strumieniem, fajny, z dużymi podporami po bokach a stamtąd prosto jak strzelił w stronę Góry Siewierskiej u której podnóża skręcamy kolejny raz w prawo żeby jadąc długo w dól przez Dąbie i Kuźnicę Warężyńską dokulać się do P4. Jak do tej pory cisnęliśmy pod wiatr tak teraz częściowo mamy z wiatrem, choć nie do końca bo czasem dość mocno wieje z boku i też męczy. Poza tym jest niska temperatura, myślę że cały czas było 2-3' poniżej zera a wiatr to tylko potęgował, więc jest dość nieprzyjemnie. Z P4 lecimy przez tory na P3, na molo i z mola przez Zieloną, Krętą i targowisko z powrotem do Będzina na DDr. Powrót standardowo do Pogoni po czym za Grota jedziemy osiedlami za Kaufland a potem przy dworcu . Tam tez przez osiedle w stronę Piłsudskiego wylatując przy Bibliotece. Tam mamy scysję z kierowcą która kończy się telefonem na 112. Facet wpadł na pomysł że pojeździ sobie po przejściu dla pieszych a potem wjedzie do parku pod bibliotekę i pokręci się po alejkach. Na koniec okazało się że przyjechał po kogoś, a że kaleką był umysłowym to nie mógł przejść 50 m z parkingu na którym były wolne miejsca tylko musiał koniecznie wjechać do Parku. Niestety zdążył odjechać przed przyjazdem radiowozu , ale na 112 poinformowali że numery przekazano patrolom i możliwe że go trafią na mieście.
Trochę zmarznięci dotarliśmy pod blokhaus gdzie gdzie jeszcze w cieple klatki gadamy z Pawłem a potem się rozchodzimy.
Za tydzień jest rekreacyjny rajd w Jaworznie na który się wybieramy więc znów miło spędzimy razem czas
  • DST 51.13km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:50
  • VAVG 13.34km/h
  • VMAX 30.39km/h
  • Kalorie 3003kcal
  • Podjazdy 197m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 11 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Coś ciężko idzie mi wpisywanie na bieżąco :)
W środę musiałem brykać do arbait autem więcprzerwa w terminarzyku, zresztą w piątek tez autko.
Natomiast czwartek jak najbardziej wiełasipiednyj . Przejazd w obie strony spokojny , bez żadnych ekscesów , a że pogoda jaka jest każdy widzi więc i na drodze warunkowo nic ciekawego . Trasa w miarę jak najkrótsza różniąca się jedynie stroną którą ogarnąłem P3. Rano od zachodu a popołudniu od wschodu.
  • DST 40.85km
  • Czas 02:09
  • VAVG 19.00km/h
  • VMAX 33.47km/h
  • Kalorie 1690kcal
  • Podjazdy 238m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Dzisiaj ranek całkiem rześki i przyjemny, na starcie -5', drogi suche a nieliczne małe kałuże zamarznięte. Bardzo dużo miejsc gdzie było widać zrzucone z plandek ciężarówek płachty lodu. Widoczność doskonała, dojazd do pracy kilka minut przed czasem.


Po pracy, powrót po najprostszej lini oporu, choć dziś zaliczyłem kawałek wałów ( były lekko zmrożone więc się nie uflejałem :P ) i DDr'e na Małobądzkiej prosto na kwadrat bez zbędnego zawijania, gdyż czeka zaczęta druga pasja, która zajmuje ogrom czasu, a tak ona wygląda ;)

Dla ciekawskich to jedna z nadbudówek japońskiego pancernika Hiei w skali 1:300 :)
  • DST 38.86km
  • Czas 02:09
  • VAVG 18.07km/h
  • VMAX 28.63km/h
  • Kalorie 1686kcal
  • Podjazdy 198m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Start o czasie. Mroźno ale drogi idealnie suche. Całkiem fajnie się kręciło bo i temperatura znośna, ok -2 . Droga bez objeżdżania, bo czas naglił.W pracy na styk.

Powrót z lekkim zagięcie na Pocztę w Ząbkowicach z listem firmowym. W sumie mógłbym zajechać na główną w Będzinie , ale nie wiem czy tam można rower wprowadzić a na dworze nie zostawię bo z niej nie widać. W Ząbkowicach stoi pod oknem i widzę go przy kasie. Z Ząbkowic wracam w stronę P1 i jadę na Manhattan, potem rowerową w stronę WORD'u , przed parkiem w prawo i obok centrum Pożarnictwa do Reala. Tam się podziemnym przebijam na drugą stronę i obok Targów na Mieroszewskich. Stamtąd DDR'em do nowego ronda a za nim boczną ulicą koło kościoła, cmentarza , po drugiej stronie 94-ki na Środulę i do Izby wytrzeźwień. tam skręcam w lewo w stronę Sosnowsi . Przelatuję na drugą stronę torów i jadę na Pogoń, a stamtąd standardowym szlakiem na Mireckiego i na kwadrat. Wyszło kilka kilometrów więcej niż w standardzie.


  • DST 45.22km
  • Czas 02:19
  • VAVG 19.52km/h
  • VMAX 37.76km/h
  • Kalorie 1817kcal
  • Podjazdy 287m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 stycznia 2018 Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście), Ustawki

Sobotni trip z Synem :)

Na dziś, czyli sobotę , plan miałem bardzo skonkretyzowany, po prostu chciałem gdzieś pojechać i wziąć ze sobą Młodego :) W czwartek napisałem na fb że coś się kluje i jak ktoś coś to my jak najbardziej :) Najpierw odezwała się Monika , że Ona chętnie ale w piątek się okazało że nie da rady. I kiedy już myślałem że przyjdzie nam samym jechać , odezwał się Kociamber. Na tym też stanęło i rano pod naszym blokchausem , w trójkę, nastąpiło zwolnienie blokady i wybyliśmy w drogę.
Paweł przyjechał na szosce więc musieliśmy z lekka ogarniać trasę tak żeby zbytnio się nie popsuł :)
Na początek przelot na Naftową do przejazdu kolejowego , potem w prawo i przez Park na drugą stronę Przemszy w stronę Dańdówki. Po drodze trochę gadamy o starej cegielni, bo fajny , ciekawy obiekt a już powoli znika z krajobrazu. A podobno najstarsza w Europie.
Na Dańdówce skręcamy w prawo i za wiaduktem od razu w lewo w stronę S1 a tam przed nią w prawo . Boczną asfaltówką dojeżdżamy do mostu na Jęzor a tam wbijamy się w teren i wylatujemy pod wiaduktem S1 przy stadionie. Od tego momentu jedziemy drogą którą ostatnio jechaliśmy z Cyklozą , przez Bór i starymi drogami na drugą stronę linii kolejowej w stronę Jaworzna.
Tam chwilka odpoczynku, choć dziś nie gnamy, na fotoplastikon :)






Po przebiciu się przez magistralę skręcamy jednak nie w lewo jak ostatnio, tylko w prawo, żeby przez las przejechać szybciej do asfaltu na starej drodze do Jaworzna. W lewo Kot na szosie by się zarypał. Przez Jaworzno przelecieliśmy górą osiedlami (Fortuna) do Parku Polskich Lotników (pierwszy raz tam byłem :) ) i na Niedzieliska do ulicy. Potem przez Długoszyn na Maczki i Stare Maczki żeby lekko okrążając dostać się do Kazimierza do Parku. Tam kółko wokół stawów i powoli powrót na kwadrat przez Porąbkę , Galot i Browar gdzie przejeżdżamy na druga stronę S1 za którą jest taki króciutki ale bardzo fajny sztywny podjazd. Jest tam też po drodze posesja z fajną haubicą której koniecznie trzeba zrobić fotkę :)


Spod Centrum Pediatrii jedziemy bocznymi drogami, fabrycznymi,  z powrotem na Dańdówkę gdzie zamykamy pętelkę i tą samą w zasadzie drogą wracamy na kwadrat.

Droga spokojna, nikt nie robił scen na drodze a jeśli tak to były na tyle mało istotne że ich nie pamiętam. Zero wiatru, deszczu, choć w pewnym momencie jakby mikroskopijna mżawka nas spotkała, ale taka mini, bez znaczenia :)

Towarzycho zacne , do pogaduszek skłonne :)


  • DST 57.54km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:54
  • VAVG 14.75km/h
  • VMAX 43.33km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 3053kcal
  • Podjazdy 257m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Pogoda coraz mniej zimowa. Dzisiaj ten jołop zza okna pokazał o 6 rano 5° ! No ale cóż,  kijem rzeki nie zawrócisz, no chyba żeś jest Mojżeszem :P
Trza jechać i już.  Drogi lekko wilgotne ale bez zbędnego chlapania. Dość późno dziś wyjechałem i myślałem że się spóźnię więc wybrałem najprostszą drogą czyli za cmentarzem w prawo i za dworzec. Potem na Zieloną i do P4 asfaltami. Stamtąd groblą na Piekło i do arbait. Zdążyłem z zapasem 240 sekund :)

Powrót tą samą drogą gdyż czas naglił. Przejazd spokojny choć wymęczony gdyż pod wiatr.  

  • DST 37.61km
  • Czas 01:59
  • VAVG 18.96km/h
  • VMAX 29.77km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Kalorie 1563kcal
  • Podjazdy 216m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 3 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Dzisiaj start ok 6:15. Biorąc pod uwagę że ICM zapowiada deszczownię ze śniegownią w okolicach powrotu na kwadrat, do plecaka startuje gumowy zestaw i w drogę.  
Jezdnie widocznie mokre i lekko skrzące sie w światłach latarni więc w zasadzie cała droga z lekkim lękiem. Na szczęście obyło się bez problemów i do arbait zajechałem o czasie. 

Jak podawał ICM tak też się zadziało. U mnie zaczęło padać ok. 12 i myślałem że mnie sakramencko zmoczy. Fuksem przestało padać dokładnie kilka minut przed wyjazdem z pracy. Droga bez problemowa . Oczywiście dziś dalekim łukiem ominąłem wały korzystając tylko z asfaltów. Po drodze, na Małobądzkiej spotkałem Adama i kilkanaście minut pogaworzyliśmy jak stare przekupy.  Rozjechaliśmy się jak zaczeło się ściemniać. Reszta drogi spokojna. 

Całkiem fajny dzień na kręcenie,  Synu ....jak.mawiał klasyk ;)
  • DST 40.13km
  • Czas 02:12
  • VAVG 18.24km/h
  • VMAX 26.92km/h
  • Kalorie 1731kcal
  • Podjazdy 260m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 2 stycznia 2018 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Mmmm.....remont już  na szczęście skończony i nie ma powodu by nie jeździć do arbait rowerkiem.  Zeszły rok niestety z niepełnymi wpisami , ale w tym powinno być na bieżąco. 

Dziś rano start ok 6:15. Na jezdniach lekka wilgoć,  ale mimo mrozu ( na starcie -1° ) nie było ślisko.  Przejazd jak zwykle jedną z trzech standardowych dróg.  Najpierw w stronę Pogoni przez Mireckiego do i od tyłu do Dajzonaura na Polsilverze  ;) 
Tam przez nowe rondo do Będzina ale tym razem zaraz cmetarzem zwrot w prawo i pod most przy Dworcu Kolejowym. Ruchu prawie zero więc bezproblemowo do świateł na Kołłątaja i prosto na Koszelew. 
Tam na osiedlu ciekawostka. Zrobiono porządek przy przejsciu dla pieszych do podstawówki. Barierki i wysoki krawężnik pomogły kierowcom w prawidłowym parkowaniu i teraz nic już nie zasłania przejścia.  
Stamtąd na Zieloną szutrem i na Molo P3. Molo ładnie oszronione i oświetlone.  
Dalej do pracy cisza i spokój. 

Powrot ok 15 tej.  Znacznie cieplej choć nie wiem jaka była temperatura.  Myślę że spokojnie ok 10 °. Traska przez Molo P3 i zieloną.  Niestety wpadłem na głupi pomysł i pojechałem na Będzin wałami.  Błota od groma i na Pogoni musiałem odwiedzić prysznic. Pzelot przez Sosnowieś spokojny i bezproblemowy.
  • DST 42.00km
  • Teren 2.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 27.00km/h
  • Temperatura -1.0°C
  • Kalorie 1844kcal
  • Podjazdy 219m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 września 2017 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Rano chłodno. ...chyba ze sześciu stopniów . Sporo mgieł po drodze . Ale bez jakichś niespodzianek. 
Po południu cieplej ale lekko kropiło.
  • DST 40.55km
  • Czas 02:05
  • VAVG 19.46km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Kalorie 1667kcal
  • Podjazdy 170m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 września 2017 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Pierwszy dzień po długim czasie do arbait i spowrotem.
Rano start jeszcze za ciemnicy ale dość ciepło.  Myślę że  w okolicy 9 °. Po drodze bez deszczu choć ulice mokre po nocnych opadach, dlatego wybieram opcję z asfaltem żeby gniadego zbytnio nie uwalić. 
Na powrocie znacząco cieplej choć przez chwilę popadało. Droga lekko okrężna bo najpierw do optyka po soczewice a potem do Maćka interesa obgadać. 
Ogólnie całkiem fajnie wrócić do dojazdów na rowerku.
  • DST 40.00km
  • Czas 02:08
  • VAVG 18.75km/h
  • VMAX 31.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Kalorie 1674kcal
  • Podjazdy 273m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl