Czwartek, 21 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 31.53km
- VMAX 44.00km/h
- Podjazdy 206m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 20 marca 2013
Kategoria Jednodniowe
Topienie Marzanny
Dzisiaj w pracy byłem samochodem , ale po południu i tak była okazja pokręcić. Rowerowa Dąbrowa zorganizowała "topienie Marzanny", więc głupio byłoby nie być ;)
Już sam dojazd na imprezę był ciekawy. Musiałem dłużej zostać w pracy i bałem się że nie zdążę na spotkanie pod zamkiem. Mieliśmy zebrać się o 17, a ja przejeżdżając pod zamkiem o 17:10 widziałem Adama i Edytę jak powoli się zawijają. Spotkanie z Dąbrową na P3 o 18...nie dam rady.
Szybki podjazd pod dom na Syberkę,żona szybko podgrzewa obiad, ja w tym czasie przebieram się w rowerowe ciuchy. Obiad na szybko, rower na dół i ATAK.
Na P3 byłem o 17:45, ale nie powiem co miałem na plecach i na d.... przy tej pogodzie;) Trochę pogadaliśmy zanim wszyscy się zebrali po czym rozpoczęliśmy przejazd z Marzanną. Lewą stroną P3 do Piekła przy Cutironie, przez tory do P4 i asfaltem po tamie do przepustu na Mariankach. Dalej już ulicą do Zielonej do Centrum Sportów.
Na Zielonej zastaliśmy już rozpalony grill i przygotowane kiełbaski , chleb itd, itp:. Wszyscy ze wszystkimi zaczęli gawędzić , tak że minął nam czas całkiem przyjemnie.
Odwrót z imprezy przebiegał już wyłącznie asfaltem przez Łagiszę , nerkę w stronę Sosnowca z Adamem i Edytą. Przed elektrownią pożegnaliśmy się wszyscy i już sam wracałem " 12 " pod DaGrasso na Syberkę i do domu:)
Już sam dojazd na imprezę był ciekawy. Musiałem dłużej zostać w pracy i bałem się że nie zdążę na spotkanie pod zamkiem. Mieliśmy zebrać się o 17, a ja przejeżdżając pod zamkiem o 17:10 widziałem Adama i Edytę jak powoli się zawijają. Spotkanie z Dąbrową na P3 o 18...nie dam rady.
Szybki podjazd pod dom na Syberkę,żona szybko podgrzewa obiad, ja w tym czasie przebieram się w rowerowe ciuchy. Obiad na szybko, rower na dół i ATAK.
Na P3 byłem o 17:45, ale nie powiem co miałem na plecach i na d.... przy tej pogodzie;) Trochę pogadaliśmy zanim wszyscy się zebrali po czym rozpoczęliśmy przejazd z Marzanną. Lewą stroną P3 do Piekła przy Cutironie, przez tory do P4 i asfaltem po tamie do przepustu na Mariankach. Dalej już ulicą do Zielonej do Centrum Sportów.
Na Zielonej zastaliśmy już rozpalony grill i przygotowane kiełbaski , chleb itd, itp:. Wszyscy ze wszystkimi zaczęli gawędzić , tak że minął nam czas całkiem przyjemnie.
Odwrót z imprezy przebiegał już wyłącznie asfaltem przez Łagiszę , nerkę w stronę Sosnowca z Adamem i Edytą. Przed elektrownią pożegnaliśmy się wszyscy i już sam wracałem " 12 " pod DaGrasso na Syberkę i do domu:)
- DST 29.18km
- Czas 01:21
- VAVG 21.61km/h
- VMAX 43.20km/h
- Podjazdy 122m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 19 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dzisiaj do pracy troszkę się namęczyłem :) Powód: zbyt wysoka temperatura i dość głęboki śnieg. Niestety, jak jest niezmrożony bardzo ciężko się jeździ. A ja zamiast ciąć szosa na Antoniów, przez Łagiszę , wpadłem na genialny pomysł jazdy do Zielonej przez Krętą. Więc na własne życzenie namordowałem się nieziemsko na nieodśnieżonych drogach.
Powrót niestety też był na podwyższonym ciśnieniu, bo bardzo się śpieszyłem na badania do lekarza w Będzinie a jak na złość wiał bardzo silny wiatr prosto w twarzoczaszkę i z całej siły zacinał mokrym śniegiem . Dlatego wracałem przez Łęknice i centrum Dąbrowy.
Mimo wszystko i tak było warto :)
Powrót niestety też był na podwyższonym ciśnieniu, bo bardzo się śpieszyłem na badania do lekarza w Będzinie a jak na złość wiał bardzo silny wiatr prosto w twarzoczaszkę i z całej siły zacinał mokrym śniegiem . Dlatego wracałem przez Łęknice i centrum Dąbrowy.
Mimo wszystko i tak było warto :)
- DST 33.47km
- Czas 01:55
- VAVG 17.46km/h
- VMAX 37.60km/h
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 18 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 29.40km
- Teren 2.00km
- Czas 01:30
- VAVG 19.60km/h
- VMAX 39.20km/h
- Podjazdy 237m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 16 marca 2013
Kategoria Ustawki
Bedzin -Bukowe Górki
Hm...Jak to zwykle bywa, nie da się usiedzieć w wolną Sobotę na tyłku w domu:) Biorąc pod uwagę , że Edytka miała w celu ubrudzenia nowego rowerka wymyślić jakąś sobotnią ustawkę, nie wychylałem się ze swoimi pomysłami na forum.
Cóż czekałem, czekałem......i czekałem i dopiero w Piątek Domino się ulitował (jakaś telepatia cy cóś ;) ) i jest !!!! "Sobota, 11-ta , kto jedzie ? ". Ja, ja , jaaaaaaa!!!! :)
Sobota, 7-ma rano pobudka, śniadanko , chwila na książkę i 10: 30 wymyk na Pogorię. Tam spotykamy się z Dominem, a chwilę później dociera jeszcze Zbyszek. Chwila gadu-gadu i początek trasy wzdłuż P3, później przejazd przez tory na tamę P4. Biorąc pod uwagę że dosyć mocno i mroźno wiało , pomknęliśmy prawą (wschodnią) stroną P4 , przez las na Wojkowice Kościelne. Droga całkiem fajna, zmarznięta więc bez zakopywania się w błocie i osłonięta od wiatru. Na parkingu po stronie Wojkowic spotykamy jeszcze kolegę Pawła z Dąbrowy Górniczej , który później większość czasu z nami kręcił.
W między czasie zadzwoniłem do Edyty czy z Olą będą z nami kręcić , a jeśli tak to gdzie się spotkamy? Okazało się że powoli wyjeżdżają i możemy się spotkać jadąc z powrotem w stronę Dąbrowy . Zawijamy się z powrotem i robimy powtórkę z leśnej strony P4, gdzie w okolicach ogródków działkowych spotykamy "duszyczki":)
Krótkie powitanie i po ustaleniu znów zawijamy na Wojkowice, gdzie na przestrzał , ulica ciągniemy w stronę Bukowych Górek.
Na Bukowe wjeżdżamy z lotu , czyli droga na wprost. Troszku Zbyszek nam się zmęczył na podjeździe, ale wróciliśmy po niego i powoli wjechaliśmy na górę. Objechaliśmy ją ścieżką skręcającą w prawo a obchodzącą ją w lewo z tyłu. W połowie w bukowym lesie zrobiliśmy chwilę przerwy w celu połączenia z powrotem zerwanego łańcucha Domina:) Po odpoczynku, wjazd na szczyt i zjazd po liściach między drzewami na "strzałę" ;) Następną górkę wzięliśmy szeroką ,szutrową , leśną drogą zakończoną fajnym zjazdem.
Powrót minął nam dosyć szybko ze względu na to że pomknęliśmy szosą do P4 przez tzw: 3"pięćdziesiątkę " na S1 ;) I kolejny raz zwiedziliśmy las ;) Później P3 ( knajpka i ciepły napój. Na koniec po drodze , wracając do Będzina z Edytą i Zbyszkiem pojechaliśmy lasem za Łagiszą , zwiedzić tamtejsze "single" i droga przy zlikwidowanych torach do drogi na Łagiszę. Potem już asfaltem, przez nerkę w stronę Sosnowca. Zbyszek odłączył się przy stadionie , ja z Edytą jechałem jeszcze do ulicy w stronę szpitala Św. Barbary gdzie pożegnałem się z Edytą. Ona pomknęła do Sosnowca a ja od tyłu na Syberkę.
Dzień uważam za udany. Świetny wyjazd w świetnym towarzystwie :)
Cóż czekałem, czekałem......i czekałem i dopiero w Piątek Domino się ulitował (jakaś telepatia cy cóś ;) ) i jest !!!! "Sobota, 11-ta , kto jedzie ? ". Ja, ja , jaaaaaaa!!!! :)
Sobota, 7-ma rano pobudka, śniadanko , chwila na książkę i 10: 30 wymyk na Pogorię. Tam spotykamy się z Dominem, a chwilę później dociera jeszcze Zbyszek. Chwila gadu-gadu i początek trasy wzdłuż P3, później przejazd przez tory na tamę P4. Biorąc pod uwagę że dosyć mocno i mroźno wiało , pomknęliśmy prawą (wschodnią) stroną P4 , przez las na Wojkowice Kościelne. Droga całkiem fajna, zmarznięta więc bez zakopywania się w błocie i osłonięta od wiatru. Na parkingu po stronie Wojkowic spotykamy jeszcze kolegę Pawła z Dąbrowy Górniczej , który później większość czasu z nami kręcił.
W między czasie zadzwoniłem do Edyty czy z Olą będą z nami kręcić , a jeśli tak to gdzie się spotkamy? Okazało się że powoli wyjeżdżają i możemy się spotkać jadąc z powrotem w stronę Dąbrowy . Zawijamy się z powrotem i robimy powtórkę z leśnej strony P4, gdzie w okolicach ogródków działkowych spotykamy "duszyczki":)
Krótkie powitanie i po ustaleniu znów zawijamy na Wojkowice, gdzie na przestrzał , ulica ciągniemy w stronę Bukowych Górek.
Na Bukowe wjeżdżamy z lotu , czyli droga na wprost. Troszku Zbyszek nam się zmęczył na podjeździe, ale wróciliśmy po niego i powoli wjechaliśmy na górę. Objechaliśmy ją ścieżką skręcającą w prawo a obchodzącą ją w lewo z tyłu. W połowie w bukowym lesie zrobiliśmy chwilę przerwy w celu połączenia z powrotem zerwanego łańcucha Domina:) Po odpoczynku, wjazd na szczyt i zjazd po liściach między drzewami na "strzałę" ;) Następną górkę wzięliśmy szeroką ,szutrową , leśną drogą zakończoną fajnym zjazdem.
Powrót minął nam dosyć szybko ze względu na to że pomknęliśmy szosą do P4 przez tzw: 3"pięćdziesiątkę " na S1 ;) I kolejny raz zwiedziliśmy las ;) Później P3 ( knajpka i ciepły napój. Na koniec po drodze , wracając do Będzina z Edytą i Zbyszkiem pojechaliśmy lasem za Łagiszą , zwiedzić tamtejsze "single" i droga przy zlikwidowanych torach do drogi na Łagiszę. Potem już asfaltem, przez nerkę w stronę Sosnowca. Zbyszek odłączył się przy stadionie , ja z Edytą jechałem jeszcze do ulicy w stronę szpitala Św. Barbary gdzie pożegnałem się z Edytą. Ona pomknęła do Sosnowca a ja od tyłu na Syberkę.
Dzień uważam za udany. Świetny wyjazd w świetnym towarzystwie :)
- DST 65.15km
- Teren 20.00km
- Czas 04:18
- VAVG 15.15km/h
- VMAX 42.90km/h
- Podjazdy 430m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 15 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 27.36km
- Teren 2.00km
- Czas 01:17
- VAVG 21.32km/h
- VMAX 43.30km/h
- Temperatura -6.0°C
- Podjazdy 87m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 14 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 29.27km
- Teren 2.00km
- Czas 01:22
- VAVG 21.42km/h
- VMAX 35.00km/h
- Temperatura -4.0°C
- Podjazdy 217m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 13 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 28.65km
- Teren 1.00km
- Czas 01:28
- VAVG 19.53km/h
- VMAX 37.50km/h
- Temperatura -2.0°C
- Podjazdy 90m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 12 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 29.02km
- Teren 1.00km
- Czas 01:21
- VAVG 21.50km/h
- VMAX 35.40km/h
- Podjazdy 151m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 11 marca 2013
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
- DST 30.04km
- Teren 1.00km
- Czas 01:23
- VAVG 21.72km/h
- VMAX 38.90km/h
- Temperatura 2.0°C
- Podjazdy 249m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze




