Informacje

  • Wszystkie kilometry: 55871.87 km
  • Km w terenie: 4629.60 km (8.29%)
  • Czas na rowerze: 155d 19h 56m
  • Prędkość średnia: 15.66 km/h
  • Suma w górę: 525771 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Mariotruck.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Poniedziałek, 22 kwietnia 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

  • DST 26.72km
  • Czas 01:05
  • VAVG 24.66km/h
  • VMAX 39.70km/h
  • Podjazdy 204m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 21 kwietnia 2013 Kategoria Ustawki

Jazda z synem + objazd Dorotki przed XC

  • DST 26.32km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:25
  • VAVG 10.89km/h
  • VMAX 44.20km/h
  • Podjazdy 958m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 kwietnia 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

  • DST 27.53km
  • Czas 01:10
  • VAVG 23.60km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 kwietnia 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom + Las Grodziecki z rodzinką :)

  • DST 33.88km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 17.99km/h
  • VMAX 33.10km/h
  • Podjazdy 227m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 13 kwietnia 2013 Kategoria Dłuższe z noclegiem

Będzin - Ojców- Krzeszowice - Jaworzno - Będzin

Skorzystam z opisu naszej koleżanki Edyty, sam niestety lepiej tego opisać nie potrafię :)
W pierwszy prawdziwie wiosenny weekend 2013 roku rozpoczął się nowy etap II edycji Wycieczek z Duchami. Jak zapowiadały plakaty reklamowe i wiosenne jaskółki, tym razem celem wyprawy była podróż do wnętrza jurajskiej ziemi. Dwudziestu chętnych na głębinowe przygody wyruszyło na rowerach, wczesnym sobotnim rankiem, spod bram będzińskiego zamku. Przygotowana przez Ducha Przewodnika trasa, wiodła jak najmniej ruchliwymi ulicami aglomeracji, by wyprowadzić uczestników na teren Jurajskiego Parku brudnych błotem, ale nieosmolonych spalinami z aut. Wymagało to od wszystkich specjalnych umiejętności w poruszaniu się między pozostałościami po zimie, która uciekała w pośpiechu, pozostawiając na leśnych ścieżkach resztki śniegu i pośniegowego błota. Chociaż trasa przejazdu dla wielu była pierwszym wiosennym sprawdzianem formy, a zimowe przeszkody zamieniały jazdę na rowerze w przeprawę przez mokradła, nikt z uczestników na tym etapie nie poddał się, udowadniając sobie i innym, jak wielki jest potencjał zapalonego rowerzysty. Wyczerpani, umorusani, po ponad 80-ciu kilometrach terenowej przeprawy, z grymasem uśmiechu zmoczonego deszczem i pogodą Ducha w plecakach, cała grupa dotarła do miejsca wypoczynku. Wola Kalinowska przywitała uczestników zachodzącym słońcem, a miejsce noclegowe Kalisianka ciepłem kominka i przygotowanym przez dwie wesołe Duszki pysznym grillem. Gdy wszyscy zaspokoili pierwszy głód, przyszedł czas na analizę minionego dnia i wesołe bieżące wspomnienia. Trwałyby one pewnie tyle, co cała trasa, ale zdrowy rozsądek podpowiadał, że czas sprawdzić, czy przygotowane miejsca noclegowe, pozwolą zregenerować siły. Test trwał do samego rana, gdy wszystkich obudziła ponowna potrzeba uruchomienia rowerów. W czasie, gdy rowerzyści próbowali doprowadzić sprzęt i napęd do stanu normalnego rowerowego wyglądu, ktoś wyczarował pyszne śniadanko, po którym uczestnicy podzieleni na mniejsze grupy ruszyli w kierunku Krakowa, Ojcowa lub Będzina, jeśli któryś z uczestników nie mógł sobie pozwolić na kolejny dzień rowerowej przygody. Grupa krakowska po dotarciu do Grodu Kraka i honorowym przejeździe rowerem przez miasto, wróciła szczęśliwie do domów, korzystając z dobroci PKP. Pozostała część uczestników zgodnie z planem wyruszyła na podbój jaskiniowego szlaku. Przez Bramę Krakowską, Dolinę Prądnika, pokonując kolejne, całkiem spore wzniesienia i doznając przyjemności długich zjazdów w Dolinie Będkowskiej, grupa dotarła do Jaskini Wierzchowskiej, a później Nietoperzowej odkrywając piękno stalaktytów i stalagmitów pod okiem przewodnika. Ile nietoperzy spało w tym roku w jaskini?, jak sprawdzić wierność żony?, jaka temperatura panuje w jaskini?, jak wygląda prawdziwa ciemność?, kto wytrwał zna odpowiedź na te i inne pytania. Gdy przyszedł czas powrotu z wyprawy, korzystając z mapy i zgubnych oznaczeń szlaków przez Krzeszowice, Chrzanów i Jaworzno wszyscy uczestnicy bezpiecznie wrócili do domów.
Dziękujemy wszystkim za udział, i tym, którzy byli z Duchami po raz pierwszy, bardzo miło było Was poznać, i tym, którzy kolejny raz byli z nami, oraz grupie organizatorów przygotowujących wyjazd na różnych etapach wycieczki. Wspominać i podejrzeć można oglądając zdjęcia i zapisy. Liczymy, że kolejne jaskinie zostaną zdobyte w tak wspaniałym towarzystwie, a pozytywne ładunki rowerowej energii, skutecznie wynagrodzą trudy pokonywanych tras. Zapraszamy!
(Edyta)


Czasem trzeba pociąg puścić ;) © Mariotruck

Nad Przemszą © Mariotruck

Ja i Maja ;) © Mariotruck

Ekipa powrotna © Mariotruck

Wjazd do Ojcowa © Mariotruck

Jaskinia Wierzchowska Górna © Mariotruck

Jaskinia Nietoperzowa © Mariotruck

Wegług życzenia-kawałek asfaltu :P © Mariotruck
  • DST 176.32km
  • Teren 90.00km
  • Czas 19:00
  • VAVG 9.28km/h
  • VMAX 50.00km/h
  • Podjazdy 1925m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 kwietnia 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

  • DST 30.91km
  • Czas 01:24
  • VAVG 22.08km/h
  • VMAX 39.00km/h
  • Podjazdy 168m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 kwietnia 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Nareszcie !!!! Po kilku dniach bez rowerka, nareszcie dziś do pracy pokręciłem. Znów wrócił dobry humor i samopoczucie:) Nawet go nie zepsuł fakt , że nie pomarszczyłem dziś fali na basenie z synem bo się okazało że jest basen zarezerwowany i wpuszczają tylko dzieciaki na szkółkę .
Droga dziś była całkiem fajna choć w obie strony jechałem samymi asfaltami. Ogólnie ciepło , powyżej zera i to chyba grubo ( z 5-6 st ? )
I bez przygód prócz jednego przypadku gdzie autobus dalekobieżny zjeżdżając z Syberki od Czeladzi na dół widząc mnie na lewoskręcie pod górę i tak przejechał przez podwójną ciągłą żeby auto wyprzedzić i prawie mnie zgonił na bok ( głupio wymachując rękami w moją stronę :( ) . Ale głupich nie sieją, sami się rodzą .
Teraz znów nie pojeżdżę bo w weekend nie mogę a w Poniedziałek będę w Olsztynie na pomiarach w pracy. Porażka :(
  • DST 30.49km
  • Czas 01:27
  • VAVG 21.03km/h
  • VMAX 40.70km/h
  • Temperatura 5.0°C
  • Podjazdy 153m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 kwietnia 2013 Kategoria Ustawki

Prima Aprillis na rowerze ? Czemu nie ? :)

Teoretycznie miała to byc Prima Aprillisowa ustawka rowerowa z Ghostbikers !!! Niestety z Duchów byłem tylko Ja oraz jak zwykle niezawodny Domino , Mariusz z Kanału 99 i kolega z Sosnowca którego imienia niestety (mea culpa) nie zapamiętałem .
Prima Aprillis na rowerach - czemu nie :) © Mariotruck


Niestety z całej imprezy nici bo nikogo z organizatorów nie było ( chyba że to miał być ten żart , ale moim zdaniem denny ), więc pomyśleliśmy że sami pobrykamy, a co tam :)
Pierwszy pomysł to wałami do trójki. Niestety po dojeździe za cmentarzem za most, zmiana planów. Zbyt głęboki i miękki śnieg. Więc większość drogi jechaliśmy ulicami, najpierw w stronę Łagiszy , na przestrzał do Sarnowa (Psar ?) później w prawo w stronę P IV. Tam pamiątkowe foto :) ( jak wyżej ;) )

W okolicy tamy chwilka na gry i zabawy w śniegu w wykonaniu kolegi Mariusza :)
Orzeł ? ;) © Mariotruck

Koziołek w przód ;) ? © Mariotruck

Rowerowy Orzeł :) © Mariotruck


Z P IV już tylko asfaltem (choć z atrakcjami - lód i śnieg) pomknęliśmy do centrum Dąbrowy odprowadzić Dominika i dalej w trójkę 94 z powrotem do domku :)

Mimo tego że nie do końca oficjalna impreza się odbyła, to w takim towarzystwie było całkiem przyjemnie . Do następnego razu :)
  • DST 26.22km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:53
  • VAVG 13.92km/h
  • VMAX 44.90km/h
  • Podjazdy 111m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 28 marca 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom +Dorotka

Jazda do i z pracy standardowa, nic ciekawego się nie działo. Ale już na Dorotce....kosmos ;)
Miałem objechać trasę przyszłego wyścigu Xc , żeby ślad wrzucić na stronkę. Niestety mimo szczerych chęci , nie udało się . Na górze jeszcze było spoko, dało się jechać , ale jak tylko zjechałem północną stroną polami w dół....kaplica.
Możecie wierzyć albo nie, ale z pól na drogę przy remontowanym moście wydostawałem się ponad 30 min. Rower prawie cały czas niosłem , robiąc co dwa metry przystanki bo ważył co najmniej 40 kg z błotem. Pierwszy raz w życiu brakowało mi fizycznie sił żeby wydostać się z rowerem z błota. Po wydostaniu się z tego kleju atak na myjnię koło BUTBĘDZINA. Dobre 10 min mycia i dopiero można było wrócić do domu . KOSMOS !!!! :)
Efekt objazdu trasy na Dorotce :) © Mariotruck


MTB Dorota Będzin :) © Mariotruck


BŁOTO BULLS ;) © Mariotruck
  • DST 32.49km
  • Teren 3.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 19.49km/h
  • VMAX 43.30km/h
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 27 marca 2013 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Dziś jak zwykle stado pędzących wichur, wiało prosto w twarz . Czułem się jak w tunelu aerodynamicznym;) Mam nadzieje że w końcu przestanie wiać:)

Niestety dzisiaj była akcja pod targiem rano. Zatrzymaliśmy się żeby puścić pieszych przez przejście, ale oczywiście znalazło się trzech kretynów którzy maja to w d...pie i mimo ludzi na przejściu musieli przez nie przejechać. Jeden nawet przecisnął się między mną a krawężnikiem z prawej strony. Trzeciemu się do końca nie upiekło, bo to był autobus 916 który jedzie na końcowy przystanek na Prostą. Więc gdy do niego dojechałem po drodze, dałem mu słownie do zrozumienia co o nim myślę i co go czeka ( info poszło oficjalne do KZK GOP).

Z powrotem też wiało ale już nie tak bardzo, więc jechało się całkiem spoko, a po drodze widziałem Limita jak pomyka na swojej strzale do domu :)

Jutro jeszcze po pracy muszę podjechać na Dorotkę i z Lenym I Haibikiem objechać trasę XC :)
  • DST 29.35km
  • Czas 01:24
  • VAVG 20.96km/h
  • VMAX 32.80km/h
  • Podjazdy 215m
  • Sprzęt Bulls King Cobra XC
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl