Wtorek, 8 grudnia 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Ciągle ciepło , choć asfalt z nocy lekko wilgotny, ale bez tragedii. Dziś niestety nie obyło się bez spięcia. Na rondzie na Piłsudskiego koleś nawet nie starał się zwolnić przed wjazdem na rondo mimo że widać mnie z daleka a samo skrzyżowanie oświetlone jakby to był środek letniego dnia. Dopiero jak zatrybił że nie odpuszczę z piskiem wychował. Jeszcze coś tam machał łapkami, ale dostał zjebe i wymiekł.
Reszta drogi spokojna nie licząc przygłup który musiał wyprzedzić 20 m przed czerwonym światłem a potem szukał jedynki że nie dość że ja go ominąłem to jeszcze auto zza mnie. Trochę mglisto ale po pracy powinno być ciekawiej.

Po pracy pogoda dalej znośne ale nieba nie widać. Pochmurno, wilgotno i takie tam ....;P
Dziś Limita nie spotkałem, ale też na P3 byłem nieco wcześniej niż wczoraj. Przejazd spokojny bez scen z puszkami. Miałem dziś zaginać gdzieś dalej ale niewiedzieć czemu odcieło mnie sakramencko i grzecznie pojechałem na kwadrat.
Reszta drogi spokojna nie licząc przygłup który musiał wyprzedzić 20 m przed czerwonym światłem a potem szukał jedynki że nie dość że ja go ominąłem to jeszcze auto zza mnie. Trochę mglisto ale po pracy powinno być ciekawiej.

Po pracy pogoda dalej znośne ale nieba nie widać. Pochmurno, wilgotno i takie tam ....;P
Dziś Limita nie spotkałem, ale też na P3 byłem nieco wcześniej niż wczoraj. Przejazd spokojny bez scen z puszkami. Miałem dziś zaginać gdzieś dalej ale niewiedzieć czemu odcieło mnie sakramencko i grzecznie pojechałem na kwadrat.
- DST 40.00km
- Czas 01:50
- VAVG 21.82km/h
- VMAX 31.00km/h
- Kalorie 1640kcal
- Podjazdy 230m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 grudnia 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Ciepło dzisiaj bardzo. Na starcie coś z 6°. Oczywiście przegiąłem z ubraniem. Softshel mógł spokojnie zostać w plecaku bo dwie bluzki rowerowe wystarczyły by spokojnie tak jak wczoraj. Droga spokojna nie licząc sterty liści na Zielonej . Chyba nabiera do wiosny mocy prawnej.

Po pracy wpadłem na pomysł żeby objechać dodatkowo P4, i tak też zrobiłem. Po drodze spotkałem tylko samotnego biegacza. Dopiero po przedostaniu się poprzez torowisko na Trójkę spotkałem Limita. Oczywiście jak to bywa kiedy się stykamy po drodze nie obyło się bez dłuższych pogaduszek. Zawsze tak jest....plotujemy jak stare przekupy tudzież gaworzymy jak nie przymierzając dwa bobasy w wózkach na spacerze. ..tylko tych mamuś brak :P
Po ładnej chwili rozdzielamy się i każdy w swoją stronę kręci na kwadrat. Po chwili mija mnie jakiś króliczek ale nie będę mu soary robił. ...z plecakiem.........;)
Pod zamczyskiem jeszcze okazjonalne foto i chwila później jestem na kwadracie.

Po pracy wpadłem na pomysł żeby objechać dodatkowo P4, i tak też zrobiłem. Po drodze spotkałem tylko samotnego biegacza. Dopiero po przedostaniu się poprzez torowisko na Trójkę spotkałem Limita. Oczywiście jak to bywa kiedy się stykamy po drodze nie obyło się bez dłuższych pogaduszek. Zawsze tak jest....plotujemy jak stare przekupy tudzież gaworzymy jak nie przymierzając dwa bobasy w wózkach na spacerze. ..tylko tych mamuś brak :P
Po ładnej chwili rozdzielamy się i każdy w swoją stronę kręci na kwadrat. Po chwili mija mnie jakiś króliczek ale nie będę mu soary robił. ...z plecakiem.........;)
Pod zamczyskiem jeszcze okazjonalne foto i chwila później jestem na kwadracie.
- DST 47.00km
- Teren 5.00km
- Czas 02:19
- VAVG 20.29km/h
- VMAX 30.00km/h
- Kalorie 1570kcal
- Podjazdy 337m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 6 grudnia 2015
Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście), Ustawki
Dobijanie drobnoustroja u Młodego :)
Dzisiaj tylko krótki południowy wypad do Parku Tysiąclecia na single żeby dobić drobnoustroja który opanował jestestwo Młodego; ) Pokręciliśmy godzinkę, trochę technicznie na śliskich liściach, znaleźliśmy nowe ścieżki i do domu żeby z Młodym nie przesadzić .
- DST 13.05km
- Teren 11.00km
- Czas 00:59
- VAVG 13.27km/h
- VMAX 27.00km/h
- Kalorie 644kcal
- Podjazdy 301m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 grudnia 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
W rurce za oknem dziś rano zmieściło się tylko czterech Celsjuszów. Piąty próbował się wepchać ale pięty wystawały. Ciepło, w zasadzie sucho prócz jakichś samotnych kropel po drodze. Niestety trochę za ciepło się ubrałem i trochu się upociłem.
Na Zielonej niespodzianka ufundowana przez zarząd gospodarki zielenią w formie usypanej w poprzek drogi sterty liści . Gdyby nie mocne światło z latarki

Powrót dzisiaj bardzo zagięty . Najpierw przez Łagiszę prosto w stronę Czeladzi do sklepu po gruchy do Xiężniczki. Ze sklepu jazda na Będzin na stary kwadrat wymienić teściowej wodomierze. Do domu dotarłem po 19 tej. Droga do Czeladzi i Będzina to jeden ciągły prysznic z bardzo drobnej mżawki. Jedyny plus że zimno nie było. Z Będzina do Sosnowsi bez deszczu i bez żadnych problemów.
Na Zielonej niespodzianka ufundowana przez zarząd gospodarki zielenią w formie usypanej w poprzek drogi sterty liści . Gdyby nie mocne światło z latarki

Powrót dzisiaj bardzo zagięty . Najpierw przez Łagiszę prosto w stronę Czeladzi do sklepu po gruchy do Xiężniczki. Ze sklepu jazda na Będzin na stary kwadrat wymienić teściowej wodomierze. Do domu dotarłem po 19 tej. Droga do Czeladzi i Będzina to jeden ciągły prysznic z bardzo drobnej mżawki. Jedyny plus że zimno nie było. Z Będzina do Sosnowsi bez deszczu i bez żadnych problemów.
- DST 48.50km
- Czas 02:33
- VAVG 3:09min/km
- VMAX 2:00min/km
- Kalorie 1560kcal
- Podjazdy 250m
Wtorek, 1 grudnia 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dziś znowu ok 7° na starcie i minimalne kropidło które już po chwili znikło. Dopiero przy czwórce lekko popadało ale bez tragedii. Na drogach spokój bez przygód.
Po pracy też bez większych problemów nie licząc wiatru który jak wczoraj w niektórych momentach dawał się we znaki.
Po pracy też bez większych problemów nie licząc wiatru który jak wczoraj w niektórych momentach dawał się we znaki.
- DST 42.13km
- Czas 02:02
- VAVG 20.72km/h
- VMAX 29.80km/h
- Temperatura 7.0°C
- Kalorie 1318kcal
- Podjazdy 194m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 30 listopada 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Alllllleeeee mnie dziś zlało; ) na szczęście teperatura była całkiem wysoka bo za oknem szklana rura pokazywała 7°. Mimo deszczu przejazd spokojny bez problemów, tym bardziej że wiatr dość mocny miałem od strony potylicznej; ) Mam nadzieję że na powrocie się odwróci :P
Hm...na powrocie myślałem że będzie gorzej choć wiatr w twarzoczaszkę swoje zrobił. Ciuchy w arbait zdążyły wyschnąć wiec zimno nie było i deszcz też mnie ominął. Z autami po drodze spokój.
Hm...na powrocie myślałem że będzie gorzej choć wiatr w twarzoczaszkę swoje zrobił. Ciuchy w arbait zdążyły wyschnąć wiec zimno nie było i deszcz też mnie ominął. Z autami po drodze spokój.
- DST 39.50km
- Czas 01:50
- VAVG 21.55km/h
- VMAX 31.00km/h
- Kalorie 1200kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 29 listopada 2015
Kategoria Oskar ( ze mną oczywiście), Ustawki
Z Młodym. Trzy Stawy i Park Kościuszki :)
Dzisiaj taka krótka i spokojna przejażdżka po okolicy , bo Młody po chorobie i nie chciałem żeby od razu się upocił . Rano jeszcze zdążyłem ugotować rosół zanim Młody wstał , żebyśmy mieli obiad po powrocie. Potem szybkie śniadanie i na rowerki. Przez FB ugadałem się jeszcze z Kotem że może się z nami powałęsa i wstępnie umówiliśmy się na wlocie na 3 Stawy pod 86-ką. Chwilę nam zajęło dotarcie na miejsce spotkania , bo i młody jeszcze sił nie nabrał i musiałem mu po drodze siodło poprawiać bo ma inne. Ale kiedy dotarliśmy to Paweł już czekał . Aby nie tracić za dużo czasu kierujemy się na Park Kościuszki. Kot prowadzi nas swoimi ścieżkami więc nie muszę się za bardzo skupiać na nawigacji i traska mija całkiem szybko i przyjemnie. W Parku zaliczamy Pomnik Himalaistów, Wieżę Spadochronowa, kilka razy zjeżdżamy sobie z górki przy torze saneczkowym ( była zaśnieżona więc nie mogłem sobie odmówić takiej atrakcji :) ;) ) Potem wracamy sobie spokojnie na 3 Stawy i tą samą droga wracamy na kwadrat, gdzie odprowadza nas do samego domu Paweł.
Fajny dzień, suchy i ciepły. Jazda bardzo przyjemna.




Fajny dzień, suchy i ciepły. Jazda bardzo przyjemna.




- DST 31.66km
- Teren 10.00km
- Czas 02:41
- VAVG 11.80km/h
- VMAX 26.82km/h
- Kalorie 1734kcal
- Podjazdy 464m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 27 listopada 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
I znów rowerkiem do pracy :) Start przy -3°, drogi suche, jedynie wylot z szutru na Zielonej z plamą lodu. Sama jazda całkiem przyjemna i jak narazie bez marznięcia.
Oczywiście nie obyło się bez zjeby kierowcy ciężarowego MAN'a , bo wymyślił sobie że przy 30 km/h będzie jechał 3 m za mną. Fakt że później jechał już grzecznie ale nerwów napsuł.
Powrót też był bezproblemowy. Temperatura w sam raz , zero wilgoci i wiatru. Tak to ja mogę całą zimę; )
Oczywiście nie obyło się bez zjeby kierowcy ciężarowego MAN'a , bo wymyślił sobie że przy 30 km/h będzie jechał 3 m za mną. Fakt że później jechał już grzecznie ale nerwów napsuł.
Powrót też był bezproblemowy. Temperatura w sam raz , zero wilgoci i wiatru. Tak to ja mogę całą zimę; )
- DST 38.67km
- Czas 01:45
- VAVG 22.10km/h
- VMAX 31.00km/h
- Temperatura -3.0°C
- Kalorie 1200kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 24 listopada 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Hm....dziś jeszcze niezbyt zdrowy ale jednak rowerkiem do pracy. Na starcie ok -1° ale całkiem fajnie. Szczerze mówiąc wogóle nie zmarzłem ale też zbytnio się nie spociłem. Droga bez problemów.
Na powrocie złapałem jeszcze resztki słońca i tez nic ciekawego się nie działo. Dzień minął całkiem fajnie. Niestety kolejne dwa dni bez rowerka bo jad na pomiary całodobowe do Żywca.
Na powrocie złapałem jeszcze resztki słońca i tez nic ciekawego się nie działo. Dzień minął całkiem fajnie. Niestety kolejne dwa dni bez rowerka bo jad na pomiary całodobowe do Żywca.
- DST 39.25km
- Czas 01:50
- VAVG 21.41km/h
- VMAX 29.00km/h
- Kalorie 1200kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 listopada 2015
Kategoria Codzienność
Dom-Praca-Dom
Dziś już z błotnikami i całkiem przyjemnie bo z wiatrem w plecy. Bez deszczu i przy +13° więc ok. Na drogach spokojnie bez problemów a i nogi ładnie kręcą bo napęd zrobiony.
Tak jak rano było miodzio bo z wiatrem w plecy tak powrót czysta masakra. Prawie całą drogę wiatr w twarzoczaszkę i chwilami bardzo silny. Ale cóż kto nie kręci ten nie jedzie . po drodze na Małobądzkiej spotkanie z Limitem i jak zwykle dłuższa chwila spędzona na gadkach szmatkach . Reszta drogi spokojna i o dziwo nawet kierowca autobusu zjeżdżającego od szpitala przy cmentarzu zatrzymał się PRZED przejazdem rowerowym. Normalnie w szok mnie wprowadził bo zawsze pchają się do jezdni i blokują i DDR i chodnik, choć lewą stronę widzą bez problemu wcześniej.
Tak jak rano było miodzio bo z wiatrem w plecy tak powrót czysta masakra. Prawie całą drogę wiatr w twarzoczaszkę i chwilami bardzo silny. Ale cóż kto nie kręci ten nie jedzie . po drodze na Małobądzkiej spotkanie z Limitem i jak zwykle dłuższa chwila spędzona na gadkach szmatkach . Reszta drogi spokojna i o dziwo nawet kierowca autobusu zjeżdżającego od szpitala przy cmentarzu zatrzymał się PRZED przejazdem rowerowym. Normalnie w szok mnie wprowadził bo zawsze pchają się do jezdni i blokują i DDR i chodnik, choć lewą stronę widzą bez problemu wcześniej.
- DST 39.39km
- Czas 01:54
- VAVG 20.73km/h
- VMAX 31.77km/h
- Kalorie 1239kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Bulls King Cobra XC
- Aktywność Jazda na rowerze




