Informacje

  • Wszystkie kilometry: 55861.06 km
  • Km w terenie: 4629.60 km (8.29%)
  • Czas na rowerze: 155d 17h 32m
  • Prędkość średnia: 15.66 km/h
  • Suma w górę: 525699 m
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Szukaj

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Mariotruck.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Piątek, 4 stycznia 2019 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Start rano przy -5°. Niebo niezbyt mocno zachmurzone,  bez opadów.  Droga fajnie zmrożona, tak jezdnie jak i śnieg na ścieżkach,  wiec jazda bezproblemowa. Dziś obyło się bez rączych sarenek ;) 
Mimo cienkiego ubrania nie zmarzłem i całkiem przyjemnie się jechało  ;)


Po pracy nie było już tak fajnie. Nie dość że całą drogę padał mocny, mokry śnieg to w dodatku wracałem na pełnej odcince. I za cholerę nie wiem czemu  mnie tak odcieło. 
Powrót przy -2°, problemów na drodze żadnych. 
  • DST 42.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 29.00km/h
  • Temperatura -5.0°C
  • Kalorie 625kcal
  • Podjazdy 120m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 stycznia 2019 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Start rano przy -4°. Drogi posypane i ubite a tam gdzie posolone to....takie se. Do Zielonej spoko, nie licząc gleby spowodowanej nagłym wejściem pieszej na DDR prosto pod koło.  Stracona tylna lampka. Dalej bez problemów.  Na Zielonej początek opadu śniegu. Pod koniec , całkiem mocno spało ale suchym , wiec spoko :)


Powrót z pracy , jak dla mnie, fantastyczny.  Dużo suchego , świeżego śniegu ktory dawał idealną przyczepność. Na ulicach podobnie.  W zasadzie auta miały większe problemy z ruszaniem i hamowaniem. Po drodze miałem też kilka minut jazdy w mocnej śnierzycy. Widoczność wtedy była mała ale za to jaka frajda ;) 
Temperatura podobnież ok -2°, ale wiadomo jak to jest z alkoholikiem  :P
  • DST 41.80km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:32
  • VAVG 16.50km/h
  • VMAX 34.20km/h
  • Temperatura -4.0°C
  • Kalorie 592kcal
  • Podjazdy 162m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 stycznia 2019 Kategoria Codzienność

Dom-Praca-Dom

Pierwszy raz w tym roku po białym. I pierwszy raz do pracy. Rano jeszcze chciał mnie złapać leniuch ale go spacyfikowałem, mimo padającego śniegu z deszczem. 
Na drogach trochę breji śniegowej ale przyczepność idealna bo nic nie zmrożone. 
Tym razem kierowcy grzeczni , obyło się bez łaciny i takich tam.... ;)
Zobaczymy jak będzie na powrocie  :)


Pierwszy powrót z arbait zaliczony ;) W sumie cały czas padał marznący deszcz ze śniegiem.  O ile na początku przyczepność była bezproblemowa, o tyle na Pogoni tak już lekko ścieło wilgoć,  że na jednym z zakrętów chyba poczułem lekki uślizg przedniego koła.  Ale tylko na ułamek ułamka milisekundy  ;) 
Zobaczymy czym nas jutro pogoda przywita :) 

  • DST 41.40km
  • Czas 02:18
  • VAVG 18.00km/h
  • VMAX 39.60km/h
  • Temperatura 0.0°C
  • Kalorie 620kcal
  • Podjazdy 144m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 1 stycznia 2019 Kategoria Urlop

Noworoczny objazd Sosnowsi :)

Nowy rok rozpoczęty z rowerem . Zeszły strasznie słaby, mało kilometrów , w zasadzie same rajdy na orientację. Codziennej jazdy jak na lekarstwo. mam nadzieję że w tym roku ukręci się jakąś rozsądną ilość kilometerków, czyli minimum 10 tys  i może nie zapuszczę się we wpisach tak jak ostatnio :)
Dziś pomyślałem , że po tak długiej przerwie w kręceniu trzeba się spokojnie rozkręcić i zobaczyć co tam dzieje się na kwadracie. Dlatego traska nie wymsknęła się poza granice Sosnowsi. Przejechałem się kilkoma nowymi ścieżkami rowerowymi w mieście żeby zobaczyć jak to teraz wygląda. Cóż , komunikacyjnie są kompletnie nieprzydatne. na większość z nich nie ma możliwości wjazdu z ulicy , lub opuszczenia takiej ścieżki zgodnie z przepisami. Dlaczego ? Bo nie pomyślano o wjazdach i zjazdach z nich. Można to zrobić jedynie wjeżdżając przez przejścia dla pieszych , czasem pod prąd . Ale tak już natura prac w naszym kochanym kraju. Wydać kasę , a potem jakoś to będzie. 
Po drodze kilka fotek i jedna górka na której jeszcze nigdy nie byłem, nad cmentarzem na Andersa . Swoją drogą trzeba będzie zacząć się włuczyć po mieście bo się go kompletnie nie zna .
Niestety z roku na rok, coraz bardziej znika Cementownia, został już tylko kawałek murów i resztka komina. Szkoda bo to w zasadzie zabytek i jedna z najstarszych, jeśli nie najstarsza, cementownia w Europie. Eh.....życie..
Powrót wokół Stawików, puki  jeszcze się jeszcze da bez montażu pługa na przodzie :)
Taki krótki trip :)

Resztki cementowni



Górka nad cmentarzem na Andersa



Zimowe Stawiki



Staw Morawa



Fontanna przy Egzotarium

  • DST 21.72km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:16
  • VAVG 17.15km/h
  • VMAX 34.71km/h
  • Temperatura 3.0°C
  • Kalorie 966kcal
  • Podjazdy 117m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 kwietnia 2018 Kategoria Jednodniowe, Ustawki

Szukając drogi nad Wisłą ;)

Któregoś pięknego dnia napisał Wojtek że chce sprawdzić Wiślaną Trasę Rowerową od Oświęcimia w stronę Smoka i czy nie miał bym ochoty. Oczywiście miałem,  nawet dużą więc dziś ten plan wdrożyliśmy  ;)
W skrucie to na nawi z OsmAnd pod Oświęcim,  przez Mysłowice i Imielin ale bardzo bocznymi drogami. Potem jakieś 12 km asfaltem po wałach Wisły.  Następnie skręcamy w lewo co by zacząć odwrót.  Z Mętkowa na Zagórze i Pogorzyce. Miedzy nimi jedyny ale za to bardzo szwarny podjazd. Stamtąd zjazd do Chrzanowa i przez Rynek na Balin i Jaworzno. Z Jaworzna standardowy powrót przez Ma
czki , Dańdówkę i myjnię na Naftowej. 
Fajnie spedzony dzień z Wojtkiem i Magdą  ;)




  • DST 93.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 05:34
  • VAVG 16.71km/h
  • VMAX 54.25km/h
  • Kalorie 4368kcal
  • Podjazdy 414m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 kwietnia 2018 Kategoria Codzienność

Arbait.....ino :(

Dziś szybko i standardowymi drogami bez zagięć.
  • DST 36.30km
  • Teren 2.00km
  • Czas 01:42
  • VAVG 21.35km/h
  • VMAX 40.57km/h
  • Kalorie 1333kcal
  • Podjazdy 124m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 9 kwietnia 2018 Kategoria Codzienność

Arbait + małe cuś nie cuś

Rano standardzik i zbyt ciepłe ubranie.  Po drodze przy Zielonej spotkanie z Limitem i chwila jazdy razem. 
Po południu lekkie zagięcie żeby pogodę wykorzystać . W skrócie :Bukowe , Sikorka , Mlyn Freya, ścieżka do Sławkowa, potem za Euroterminalem na Maczki , Dańdówkę na kwadrat. 







  • DST 74.90km
  • Teren 5.00km
  • Czas 03:50
  • VAVG 3:04min/km
  • VMAX 1:09min/km
  • Kalorie 3011kcal
  • Podjazdy 469m
Sobota, 7 kwietnia 2018 Kategoria Rajdy i Zawody, Oskar ( ze mną oczywiście)

Nadwiślański LiszKoR TR50


Kolejny w tym roku Rajd na Orientację.  Tym razem w okolicach zamku Tenczyn. Trasa bardzo ciekawa, urozmaicona i z wieloma podjazdami. Fakt ten oraz duża tym razem liczba pkt do odnalezienia, spowodowały brak mozliwości zdobycia przez Młodego  ich wszystkich (21).  Ale 16 znalezionych umożliwił mu zdobycie 1 miejsca w klasyfikacji Junior na trasie TR50.






  • DST 51.76km
  • Teren 20.00km
  • Czas 04:19
  • VAVG 11.99km/h
  • VMAX 53.00km/h
  • Kalorie 3385kcal
  • Podjazdy 895m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 4 kwietnia 2018 Kategoria Codzienność

Arbait + godzinny trening z Młodym

Rano znów ciepło; ) Ok 7° . Droga przyjemna, spokojna . Prawie standardowy przebieg. Jedynie za przejazdem na Koszelewie (?) skręcam w prawo i jadę serwisówką wzdłuż torów i na P3 wylatuję od Dąbrowy. 


Po południu powrót w miarę szybko, wałami bo oniecałem Młodemu że po pracy wyskoczymy na rower.
W domu szybki obiad i z Oskarem robimy krótki, godzinny trening w Parku Tysiąclecia i na singlach.
  • DST 54.73km
  • Teren 15.00km
  • Czas 02:55
  • VAVG 18.76km/h
  • VMAX 42.26km/h
  • Kalorie 2231kcal
  • Podjazdy 263m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 3 kwietnia 2018 Kategoria Codzienność

Do arbait w te i nazod ;)

Dziś po dłuższej przerwie znów rowerem do arbait. Rano standardowo przez Będzin,  Zieloną  ( remontowany Park....nie wiedziałem) potem przy P4 .



Temperatura rano ok 3°. Drogi idealne , zero problemów i chyba wiatr lekko pomagał ;)

Po południu zachciało mi się trochę pozaginać powrót,  więc na początek objechałem północną stronę P4, gdzie znów niespodzianka, trzeba jechać przez Podbagienko ulicą bo skrót przez las i nowe osiedle właściciele zagrodzili ze względu na budowę.
Z P4 skręcam na drogę do Wojkowic Kościelnych żeby zachaczyć o sklep bo nic nie mam a wiatr bardzo zaczął dawać się we znaki. 
Ze sklepu prosto na światła żeby bryknąć na drugą stronę 86-ki bo pierwotnie mislem jechać przez Przeczyce. Ale zjeżdżając za szkołę, zauważyłem jakąś zoltą konstrukcję w stylu mostu. Aż za ładnie wyglądała jak na zwykły mostek,  jakiego nigdy tam nie było,  wiec postanowiłem to sprawdzić.
Okazało się że powstała nowa droga rowerowa z fajnym mostem przez Przemszę z Wojkowic do Kuźnicy. 



Korzystam z nowej drogi i w Kuźnicy skręcam w prawo żeby przy formie drobiu polecieć na Malinowice i Psary , zeby wylecieć przy tartaku w Grodźcu. Tam skrecam w prawo i małymi osiedlami dolatuję do Cementowni.




Stamtąd scieżką rowerową a potem ceglaną drogą dobijam sie do Czeladzi,  a potem przez Piaski i Milowice jadę do Parku Tysiąclecia i od strony przeciwpołożnej ląduję na kwadracie.
Na powrocie ciepło,  chyba z milion stopni , tylko wiatr cały czas w mordkę ;)
  • DST 52.00km
  • Teren 5.00km
  • Czas 02:51
  • VAVG 18.25km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Kalorie 2237kcal
  • Podjazdy 213m
  • Sprzęt Kross
  • Aktywność Jazda na rowerze

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl